Media o naszej szkole

Prezentacje Szkół Jogi: Shanti Yoga Studio, Białystok

Cykl „Prezentacje Szkół Jogi”, ma na celu przedstawienie poszczególnych szkół, ich warunków lokalowych, zaplecza, a przede wszystkim nauczycieli, którzy je założyli i prowadzą w nich zajęcia na co dzień. Tym razem, prezentujemy szkołę Shanti Yoga Studio z Białegostoku.

Nazwa szkoły, imiona i nazwiska założycieli: Shanti Yoga Studio Ewa Łukasińska i Ania Chomczyk Dane kontaktowe: ul. 42 Pułku Piechoty 41 Białystok, yogastudio.pl, tel. 505-441-280 Rok rozpoczęcia działalności: 1999 Rodzaje zajęć jogi prowadzone w szkole: ashtanga joga, vinyasa, hatha joga

Jak zaczęła się Wasza przygoda z jogą i jak to się stało, że zostałyście nauczycielkami?

Ewa Łukasińska: Zawsze, odkąd pamiętam, słowo joga wywoływało we mnie żywsze bicie serca i wewnętrzna radość. A wszystko zaczęło się od zajęć w osiedlowym klubie, które prowadziła Renata Saniewska. Później miałam wielu nauczycieli, ale wielkim sentymentem darzę właśnie Renatę, która jako pierwsza wprowadziła mnie, siedemnastolatkę, w świat jogi. Na zajęciach stosowała elementy wizualizacji, medytacji, opowiadała o Indiach. Od samego początku poznawałam jogę w szerszej duchowej perspektywie. Później przyszły niezliczone ilości kursów, warsztatów, na które jeździłam na drugi koniec Polski. Z powodów rodzinnych, raz w roku bywałam w Nowym Jorku i z zapalam uczestniczyłam w zajęciach jogi z amerykańskimi nauczycielami. W końcu nadszedł moment, w którym poczułam potrzebę stworzenia społeczności, która w moim rodzinnym mieście Białystok, będzie wspierać siebie nawzajem w systematycznej praktyce. Pomimo, że nie miałam żadnego dyplomu, ani doświadczenia w nauczani,u powiesiłam na swoim osiedlu kilka plakatów zapraszających na zajęcia jogi. Moje obawy były ogromne. W tej sytuacji (jak później w rożnych innych) pomogła mi technika, którą nazwałam „poważna rozmowa z wszechświatem”.

Wyglądało to tak, że zawarłam z wszechświatem następująca umowę: jeśli wszechświat nie przyśle mi ludzi na zajęcia, z pokorą to przyjmę jako znak, że nie powinnam zajmować się nauczaniem jogi. Bardzo to przeżywałam i wciąż po wielu latach pamiętam, że na pierwszym spotkaniu zjawiły się 3 osoby. Na drugim tylko jedna, która uparła się, że chce mi zapłacić za cały miesiąc nauki. I ten cały pierwszy miesiąc uczyłam jedną osobę. Tuż przed końcem miesiąca, pojawiła się nowa grupka osób i już systematycznie rośnie do dnia dzisiejszego. Z czasem, ukończyłam 3 rożne kursy nauczycielskie w stylu Iyengara, Vinyasy i Ashtangi zdobywając oficjalne certyfikaty zaświadczające o moich umiejętnościach i doświadczeniu.

fot. Bartek Korpacz

Ania Chomczyk: Zaczęłam ćwiczyć jogę podczas pobytu w USA, gdy miałam 21 lat. Pamiętam piękne wnętrza amerykańskich szkół jogi, a także nauczycieli, którzy wówczas sprawiali wrażenie swojego rodzaju „nadludzi” – byli pięknie zbudowani i pewni siebie, mieli niezwykle smukłe ciała. Dawali grupie ogromną uważność. Już na pierwszych zajęciach poczułam, że właśnie tym chcę się w życiu zajmować – wtedy w najśmielszych marzeniach nie przyszłoby mi do głowy, że kiedyś ja będę jedną z tych niesamowitych osób. W Nowym Jorku pracowałam kilka godzin dziennie w jednej ze szkół jogi na Manhattanie, w zamian za co mogłam uczęszczać bezpłatnie na zajęcia. Po powrocie do Polski zderzenie z siermiężną rzeczywistością było bolesne. W tamtych czasach, warszawskie studia jogi na ogół przypominały sale gimnastyczne, daleko im było do zachodniej estetyki wnętrz, poza tym wówczas w zasadzie jedyną oficjalnie uznaną tradycją przekazu jogi była metoda B.K.S. Iyengara, wg której zresztą ćwiczyłam regularnie przez wiele lat.

Jak wspominacie początki nauczania?

Ania: Pracę nauczyciela jogi zaczęłam w warszawskiej Baba Jodze u Magi Korbel, natomiast od roku jestem współwłaścicielką Shanti Yoga Studio, żyjąc w rozkroku pomiędzy Białymstokiem a Warszawą. Prowadzenie zajęć od początku przychodziło mi lekko i naturalnie. Uwielbiam tą kreatywną przestrzeń, którą daje mi prowadzenie moich własnych zajęć! Czuję również ogromną wdzięczność obserwując jak osoby ćwiczące regularnie zmieniają się pod wpływem jogi. Klasa jogi to nie tylko asany, to całokształt postawy życiowej nauczyciela, jego energia, dzięki której można podnieść – lub wyciszyć grupę dostosowując się do potrzeb uczniów. Prowadzenie zajęć jogi daje mi głębokie poczucie spełnienia – jestem w swoim żywiole!

Ewa: Jako początkująca nauczycielka bardzo się starałam. Gorliwie i skrupulatnie z wielkim przejęciem układałam swoich kursantów w przeróżne pozycje używając niezliczonej ilości pasków, walków i koców. Solidnie przygotowywałam się do każdej lekcji i któregoś dnia przez przypadek podsłuchałam rozmowę dwóch koleżanek, że owszem ćwiczenia na moich zajęciach są fajne, ale … tu nastąpiło pełne rozczarowania westchniecie… prowadząca nie fajna. Doświadczyłam lekkiego szoku: to nie wystarcza fajne ćwiczenia żeby było fajnie? Dzięki takim sytuacjom nauczyłam się że Profesjonalizm w tym zawodzie nie opiera się tylko na perfekcyjnych pozach, ale jest to sztuka nawiązywania relacji z drugim człowiekiem, zobaczenia jego potrzeb, czy stworzenia bezpiecznej atmosfery. Trzeba również umieć zrezygnować z chęci przypodobania się wszystkim. Każdy z nas ma inną wrażliwość i potrzebuje takiego a nie innego nauczyciela.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w roli nauczyciela jogi? Na co zwracasz największą uwagę ucząc?

Ewa: Profesjonalizm w tym zawodzie nie opiera się tylko na perfekcyjnych pozach, ale jest to sztuka nawiązywania relacji z drugim człowiekiem, zobaczenia jego potrzeb, czy stworzenia bezpiecznej atmosfery. Trzeba również umieć zrezygnować z chęci przypodobania się wszystkim. Każdy z nas ma inną wrażliwość i potrzebuje takiego a nie innego nauczyciela.

Ania: Nauczanie jogi to zaszczyt i ten moment wyczekiwania przed samą praktyką, gdy uczestnicy się schodzą i rozkładają maty jest dla mnie zawsze bardzo wzruszający, wręcz magiczny. Mam w sobie głęboki szacunek i miłość do jogi, a na moich zajęciach, poza praktyką asan, zależy mi żeby inspirować innych, ponieważ prawdziwa joga nie toczy się na macie tylko daleko poza nią – w relacjach, w pracy, w życiu codziennym. Lubię dawać krótkie wykłady dotyczące filozofii jogi, kultur Indii, hinduizmu i buddyzmu, tak, aby w pewien sposób pozytywnie kształtować postawę życiową uczestników zajęć, rozwijać ich oraz uświadamiać im, że joga to znacznie więcej niż gimnastyka. Poza tym: śpiewamy mantry i inne tradycyjne pieśni, np. w sanskrycie, po angielsku, hiszpańsku lub portugalsku. W ten sposób pracujemy nad odblokowaniem gardła, tak, aby nasza komunikacja była oparta na spokoju i pozbawiona lęku. Dowodem na to, że nasze zajęcia cieszą się zainteresowaniem jest stale rosnąca ilość osób pojawiająca się w Studio. Poza mną i Ewą zatrudniamy jeszcze dwie nauczycielki – Asię Zdrodowską oraz Izę Suchodołę.

Jest wiele miejsc do praktyki jogi, czym charakteryzuje się Wasza przestrzeń? (warunki lokalowe, ile osób mieści na zajęciach, pomoce jakimi dysponuje szkoła itp.)

Ania: Posiadamy dwie sale do jogi o łącznej powierzchni 280 m2. Shanti Yoga Studio jest wyposażone we wszystkie pomoce niezbędne do praktyki wg metody B.K.S. Iyengara, ale nie każdy nauczyciel z nich korzysta prowadząc na przykład zajęcia z ashtanga vinyasy.

fot. Bartek Korpacz

Jakich zmian dokonała joga w Twoim życiu?

Ewa: Joga pozwoliła mi połączyć się z moim prawdziwym JA. Za każdym razem gdy praktykuję, czuję że wracam do naturalnego stanu, stanu, który jest pozbawiony wysiłku. W dzisiejszych czasach niełatwo być sobą. Żyjemy w ciągłym biegu, poddani ogromnej presji bycia najlepszym. Joga jest wspaniałym narzędziem do tego żeby połączyć się ze swoimi autentycznymi emocjami i pragnieniami, jak również naładować baterie, złapać dystans do tego co się w życiu wydarza, pozbyć się stresu i napięć. I właśnie ten spokój i pogodę ducha odnalazłam w jodze, czym dzielę się z innymi.

Ania: Joga nieustannie pomaga mi radzić sobie z samą sobą. Dzięki jodze mam bardzo wysoki poziom energii i jestem na takim „pozytywnym haju”. Poza tym joga daje mi całkowitą pewność, że nieważne, co się będzie działo, to zawsze jak kot spadnę na cztery łapy; jest chyba jedyną stałą rzeczą w moim życiu. Joga rozwinęła we mnie ogromny apetyt na życie oraz na regularne podróże do Indii! Poza tym, poznałam wielu wspaniałych ludzi. Nauczyłam się również brać swoje życie i zdrowie we własne ręce – codziennie wchodząc na matę, oddychając, medytując, czy też stosując głęboką mądrość płynącą z wiedzy jogicznej. Zwieńczeniem mojej drogi będzie z pewnością obrona dysertacji doktorskiej dotyczącej modeli funkcjonowania jogi w Polsce, którą właśnie kończę. I oczywiście kolejne wyjazdy na praktykę do Indii. Kto lub co inspiruje Cię w praktyce własnej?

Ania: Moją praktyką jest Ashtanga joga – dzięki czemu mam stałą sekwencję, którą wykonuję codziennie. Nauczycielem asan, który wywarł największy wpływ na moją praktykę jest Kamal Singh, twórcy szkoły Tattva Yogashala w Riszikesz. W Polsce, mam ogromny szacunek do Przemka Nadolnego – Yoga Republic to miejsce na bardzo wysokim poziomie! Uwielbiam również styl Jivamukti, którego niestety nie ma w Polsce, a wg którego ćwiczyłam, gdy mieszkałam w Londynie. Z nauczycieli metody B.K.S. Iyengara, której już dawno nie praktykuję, odczuwam wdzięczność dla Piotra Kunstlera oraz Grzegorza Nieściera. Poza tym, od wielu lat codziennie medytuję rano i wieczorem, zajmuję się jogą snu.

Sylwetki nauczycieli

Ewa Łukasińska – jest związana z Yoga Studio od października 1999 r. W 1994 r. zetknęła się z jogą i od tamtej pory regularnie uczęszcza na szkolenia. Jej nauczycielami byli Sławomir Bubicz, Konrad Kocot, Henryk Liśkiewicz, Roman Grzeszykowski, Leszek Kawa, Gabriella Giubilaro, Lois Steinberg, Faeq Biria Brała udział w Konwencji Jogi z Gitą Iyengar. Ukończyła kurs dla nauczycieli, który odbywał się w Krakowie w 2002 r. pod kierunkiem Konrada Kocota. Dyplom nauczyciela zdobyła w Laughing Lotus School w Nowym Jorku. Uczestniczyła w dwumiesięcznym kursie ashtanga jogi na Goa w Indiach w Kranti Yoga School (500 RYS). Jej marzeniem jest przekazanie jak największej liczbie osób błogosławieństw płynących z praktykowania jogi jakimi są dobre samopoczucie, zdrowie, radość i miłość do siebie i świata.

Ania Chomczyk – wielka miłośniczka Ashtanga Jogi. Praktykę rozpoczęła w 2004 roku ćwicząc w wielu miejscach na świecie, min. USA, Indiach, Polsce i Europie. Do nauczycieli, którzy wywarli największy wpływ na jej praktykę i całokształt życia należą Kamal Singh (Indie) oraz Luczis Pustota (Syberia). Przez dwa lata uczestniczyła w kursie instruktorskim wg metody B.K.S. Iyengara, a w 2013 roku ukończyła szkolenie Ashtanga Yogi (200 RYS) w szkole Samyak Yoga w Dharamsali. Obecnie kończy pracę doktorską dotyczącą modelów jogi w Polsce i Indiach na Uniwersytecie SWPS w Warszawie.

W niedziele przyjdź na jogę – Kurier poranny 17.07.2015

Joga w parku dla każdego – Gazeta współczesna 17.07.2015